środa, 14 sierpnia 2013

Rozdział 27



- Kochanie czemu się złościsz?
- Bo Paul wymyślił sobie że za niedługo jedziemy w jakąś głupia trasę koncertową.
- Kochanie będzie dobrze coś się wymyśli.
Kiedy zjedliśmy śniadanie pojechaliśmy do studia pod którym czekało pełno fanek. Można powiedzieć że prawie zostałam staranowana a bardzo się bałam żeby dziecku się nic nie stało.
Kiedy przecisnęliśmy się przez tłumy udaliśmy się do pokoju nagraniowego. Czekali tam już wszyscy razem z Paulem i Klarą. Przywitałam się z przyjaciółka po czym usiadłyśmy wygodnie na kanapie.
- Chłopaki jest mała zmiana planów.  Za tydzień lecimy do USA i dajemy tam koncerty. Trasa będzie trwała 3 tygodnie. A przez ten tydzień bierzemy się za nową płytę. Dzisiaj dam wam spokój ale musiałem was poinformować. Powiedział Paul.
- No ok. pojedziemy teraz na 3 tygodnie a co z Marcową trasa koncertową? Spytał Harry.
- Dobrze że pytasz bo ta trasa się odbędzie o tyle tylko ze będzie krótsza o 2 tygodnie.
- Czyli że zamiast wrócić 27 lipca wrócimy?
- Wrócicie 13 lipca.
Po długiej rozmowie z ich menagerem wszyscy wyszliśmy ze studia. Ja i Niall poszliśmy do mojego samochodu a reszta poszła w przeciwną stronę. Irlandczyk zawiózł nas do domu w którym siedzieliśmy. Ja nie mogłam już wytrzymać i poszłam do łazienki wzięłam test ciążowy poszłam do salonu gdzie siedział chłopak.
- Niall musze ci coś powiedzieć. Chłopak spojrzał na mnie.
- Tak kochanie? Usiadłam obok chłopaka.
-Wiesz…. Ja ,ja nie chciałam po czym się rozpłakałam
- Słońce ale czego nie chciałaś?
- Jestem w ciąży. Spojrzałam na chłopaka a ta odpowiedź kompletnie go zamurowała.
- Co? Wydusił z siebie
- Jestem z tobą w ciąży. Po czym zakryłam twarz w swoich rękach.
- Selena proszę cię nie płacz to wspaniała wiadomość będziemy rodzicami.
- Niall cieszysz się z tego? Spytałam chłopaka
- Oczywiście to wspaniała wiadomość. Czemu mam się ni cieszyć. Uśmiechnął się
- Niall ja ci zrujnowałam karierę.
- Wcale nie słońce. Damy radę.
- Naprawdę? Spytałam
- Oczywiście. Już nie mogę się doczekać aż zobaczę to maleństwo i będę miał jej w rączkach. Chłopak podszedł do mnie i mocno mnie przytulił.
- Niall obiecaj że nikomu o tym nie powiesz ok.?
- Kochanie jeśli chcesz to obiecuję.
*tydzień później*
- Niall będziesz dzwonił?
- Oczywiście że będę. Chłopak położył rękę na moim brzuchu i lekko je pogłaskał.
  Dbaj o siebie o brzuszek. Zaczął się śmiać. Wszyscy się na niego spojrzeli.
- No chłopcy koniec tego żegnania się nie wyjeżdżacie na rok. Zbieramy się już. Powiedział Paul. Niall dał mi soczystego buziaka i ruszył z chłopakami w stronę dużego samochodu.
- No to 3 tygodnie bez naszych wariatów. Powiedziała Klara
- No wiem ale mi nie będzie się nudzić bo jutro do pracy idę i szybko mi zleci. Powiedziałam do przyjaciółki.
Można powiedzieć że 3 tygodnie szybko zleciały. Nie powiem bo się nie nudziłam a nawet wyjechałam na 4 dni do Francji na pokaz mody. Było bardzo fajnie. Dzisiaj wracam z delegacji a chłopcy powinni wrócić wczoraj. Właśnie przyjechałam taksówka wzięłam torbę i ruszyłam w stronę domu. Wchodzę a co zastaję…..bałagan. Czułam się jakby przeszło tędy tornado. Wszystko leżało na podłodze jakieś potłuczone szkło, jedzenie, kartki, ubrania i pełno innych różnych rzeczy. Wchodzę do salonu a tam jakaś 4 mężczyzn w kominiarkach. Niechcący upuściłam torbę i mnie zamurowało.
- O jaki śliczny kąsek. Powiedział jeden z nich.
- Zostaw mnie. Powiedział.
- Oj kochana chodź się zabawimy. Powiedział. Jego zielone oczy zeszywały mnie na wylot.
- Proszę cię nie rób mi krzywdy. Ja nic nie powiem obiecuje.
- O nie moja droga nie ma tak łato. Siadaj.  Zrobiłam posłusznie to co mi kazał. Tak bardzo się bałam a nie mogłam się bać ani denerwować podczas ciąży.
- Nie ruszaj się stąd mam cię na oku. Pogroził mi.
Cała 4 poszła do kuchni i zaczęli rozmawiać ja w tym czasie  wysłałam bardzo dziwnego smsa do Nialla. ,, Dom Klary. Ratuj szybko.” I schowałam telefon do torby. Ten chłopak przyszedł po mnie.
- Idziemy. Złapał mnie za rękę i pociągnął mnie. Mieliśmy już kiedy do domu wszedł Niall i Harry.
- Selena. Krzyknął Niall
- Niall ratuj mnie. Ten chłopak zacisnął swój uścisk i szarpnął mną
- Zostaw ja. Powiedział Niall podchodząc bliżej naszej 5 nagle poczułam coś zimnego przy skroni.
- Jeśli się ruszysz to rozpierdole jej łeb. Chcesz tego? Niall cofnął się do tyłu
- Poczułam jak odkłada mi broń a tamten chłopak mną szarpie. Kiedy zeszliśmy z pola widzenia Nialla Bardzo się bałam. Szliśmy do samochodu kiedy na tamtą 3 rzucili się Liam Zayn i Louis. Zielonooki chłopak przyłożył mi broń do skroni.
- Kurwa jeśli za chwilę nie zejdziecie z nich to ona zarobi kulkę w łeb zrozumiano. Chłopcy spojrzeli się na niego kiedy poczułam chłód i wolność mojej ręki. Odwróciłam się A za mną stał Niall z Harrym. Harry trzymał tego kolesia a ja wylądowałam w objęciach Nialla.
- Kochanie już wszystko jest w pożarku. Chłopcy zabrali mężczyzn na policje a my poszliśmy razem z nimi złożyłam zeznania a tamtych zatrzymali.  Podziękowałam chłopcom za to co zrobili a no odpowiedzieli ze nie ma sprawy.
Szłam z Niellem kiedy zapytał
- Kochanie jak się czujesz?
- Nie najlepiej. Bardzo się bałam i denerwowałam i boje się o nasze dziecko.
- Może pójdziemy do lekarza?
- Dobrze.  Ja i Niall po 15 minutach byliśmy u lekarza i czekaliśmy Aż nas przyjmie.
Nie czekaliśmy długo. Weszliśmy do środka i usiedliśmy na krzesełkach. Opowiedziałam lekarzowi ci się stało po czym powiedział że potrzebne są badania. Siedzieliśmy i robiliśmy badania przez półtorej godziny ale mogliśmy dowiedzieć się o wynikach dzisiaj. Kiedy lekarz poszedł po wyniki wtuliłam się i Nialla.
- Niall ja nie chce żeby coś się stało naszemu dziecku. Po czym się rozpłakałam.
- Selena Jestem pewny że wszystko będzie ok. Nie martw się bo zaszkodzisz mu jeszcze bardziej. Otarłam łzy a do Sali wszedł lekarz z wynikami. Usiadł za biurkiem i westchnął
- Wiec tak patrzyłem na wyniki.
Niestety nie mam dla was dobrych wiadomości. Nie będę owijał w bawełnę Ciąża jest zagrożona. Najprawdopodobniej potrzebny będzie zabieg usunięcia płodu. No chyba że woli pani albo urodzić martwe dziecko albo mieć problemy ze zdrowiem. Po tych słowach załamałam się kompletnie.

Bardzo się cieszę że  Tak bardzo nie chcecie rozstania Seleny i Nialla. Niestety czasem tak jest że nie wszystko idzie po naszej myśli. W najbliższych rozdziałach będzie się dużo działo. I mam nadzieję że zrozumiecie to co się będzie działo w życiu bohaterów. Kolejny rozdział pojawi się w Piątek o ok. godziny 17. Za błędy przepraszam. Kocham was <3

wtorek, 13 sierpnia 2013

Rozdział 26



Wyszliśmy z willi chłopców. Niall podszedł bliżej mnie i splótł nasze ręce. Szliśmy całą drogę w ciszy. Weszliśmy do mojego domu i zdjęliśmy kurtki. Blondyn podszedł do mnie i zaczęliśmy się namiętnie całować nawet się nie zorientowałam kiedy weszliśmy na górę do mojego salonu. Nasz pocałunek trwał dość długo, i był bardzo namiętny, Niall objął mnie delikatnie w talii, ale w końcu nie wytrzymał i włożył Ci rękę pod bluzkę. Już wiedziałam na co ma ochotę. Ja również tego zapragnęłam. Z szyi chłopaka przeniosłam swoje ręce na jego idealnie wyrzeźbioną i umięśnioną klatę. Powoli zaczęłam rozpinać guziki w jego śnieżnobiałej koszuli. Wtedy Nialler wziął mnie na ręce a ja objęłam go nogami w pasie. Byłaś cały czas oparta o ścianę Chwilę później moja i bluzka Horana leżały już na podłodze w moim pokoju. Chłopak spojrzał jeszcze na mnie i spytał się czy na pewno chcę. Odpowiedziałam, że niczego innego bardziej nie pragnę. Następne wpiłam się w jego usta i palcami wędrowałaś po Jego plecach. Potem dobrałaś się do Jego spodni i bokserek  a On do moich czarnych majtek z koronką. Powoli i najdelikatniej jak tylko potrafił, zdjął je. Zaczął powoli wędrować palcem po moim nagim ciele. Zaczął od ust, powoli kierował się w dół, najpierw po szyi, potem dekolt, brzuch aż w końcu dotarł do mojego krocza. Włożył delikatnie palec w moją pochwę tak głęboko, że cicho jęknęłam. To jeszcze nic. Dopiero kiedy zaczął poruszać palcem odczułam prawdziwą rozkosz. Kiedy Nialler mnie rozgrzał postanowiłam, że teraz ja mu pokażę co potrafię. Teraz to ja wędrowałaś palcem po Jego umięśnionym ciele. Gdy dotarłam do Jego bokserek, zwinnym ruchem opuściłam je na dół i wzięłam do rąk przyjaciela podnieconego już Nialla.. W końcu wzięłam go do ust i zaczęłaś energicznie ruszać głową w przód i w tył. Teraz to On jęczał z podniecenia. Kiedy skończyłam podniosłam się a Niall włożył ostrożne, tak żeby mnie za bardzo nie bolało swojego przyjaciela do mojej przyjaciółki. Gdy poczułam go w sobie odpłynęłam. Było mi tak dobrze. W końcu czułam się spełniona. Niall zaczął powoli ale z czasem przyśpieszał. W końcu było tak szybko, że jeden z obrazków a ścianie, który wisiał za nami spadł i rozbił się z hukiem na podłodze. W niedługim czasie oboje osiągnęliśmy bardzo satysfakcjonujący  orgazm. Gdy już poczuliśmy, że doszliśmy do końca chłopak wyszedł z mnie. Dyszeliśmy ze zmęczenia. Po czym zasnęliśmy. Rano obudziły mnie malutkie promienie słoneczne wstałam z łóżka naga. Zdziwiłam się ale przypomniałam sobie że spędziłam z Niellem cudowną noc której w życiu nie zapomnę. Wzięłam szybki prysznic u przebrałam się w to . Kiedy wyszłam z łazienki chłopak jeszcze spał. Napisałam mu kartkę że poszłam do pracy i zobaczymy się później. Wyszłam z Domu i wsiadłam do auta. Jechałam jakieś 10 min. Kiedy dojechałam na miejsce Kevin kazał mi dopasować ubrania do jakieś ważnej sesji. Co też zrobiłam zajęło mi to dobre pół godziny. Kiedy skończyłam byłam wolna. Zrobiłam zakupy i wróciłam do domu. Kiedy weszłam do domu była 12:30 zostawiłam zakupy w kuchni i poszłam do pokoju. Nialla nie było w łóżku. Wchodziłam do łazienki kiedy zobaczyłam przed sobą nagiego chłopaka.
- Hej kochanie jak było? Zapytał chłopak
- Ale gdzie w nocy czy w pracy? Odpowiedziałam
- W nocy.
- Cudownie. Nie powiem bo bardzo się bałam ale już wszystko jest ok. po czym się uśmiechnęłam.
- Słonko ja też się bałem ale bardzo mi się podobało. Chłopak podszedł do mnie i przytulił mnie swoim mokrym nagim ciałem.
- Niall może byś się ubrał? Spytałam zawstydzona chłopaka
- Ale po co i tak widziałaś mnie już na go. Zaśmiał się
- To ze ja cię widziałam kocie to nie znaczy że każdy musi cię widzieć. Co chcesz na śniadanie?
- ciebie kotku ale tak na serio to naleśniki.
- Ok. To ja je usmażę a ty się ubierz.
Po chwili byłam na dole i smażyłam naleśniki. Kiedy kończyłam pichcić naleśniki Irlandczyk wszedł do kuchni. Chłopak podszedł do mnie i złapał mnie za biodra ta chwile przerwał jego telefon chłopak nerwowym ruchem odebrał
- Tak.
*Niall*
- Tak
- Niall gdzie ty jesteś? Spytał Harry
- A gdzie mam być. U Seleny jestem. Powiedziałem zdenerwowany
- spokojnie stary tylko spytałem.
- To po huj pytasz mamy wolne mogę być gdzie chce.
- Dobra Niall jak ochłoniesz to pogadamy na razie. Po tych słowach się rozłączyłem i poszedłem do mojej księżniczki.
*Selena*
- Kochanie kto dzwonił? Spytałam nakładając naleśniki na talerze
- Harry. Powiedział krótko
- A co chciał
- a nawet nie wiem. Chłopak usiadł przy stole a ja podałam mu śniadanie.
Zjedliśmy śniadanie i spędziliśmy cały dzień w domu. Mieliśmy cały dom dla siebie bo Klara spała u chłopaków. Położyliśmy się spać a kiedy obudziłam się rano poszłam do łazienki. Byłam zdziwiona bo okres mi się spóźniał. Wiem ze to dziwnie brzmi ale nigdy mi się nie spóźniał. Wyszłam z łazienki i szybko się  ubrałam to i wyszłam do apteki. Spodziewałam się najgorszego kiedy wróciłam bez zastanowienia poszłam do łazienki i zrobiłam test ciążowy.  Tak jak myślałam test pokazywał pozytywny wynik. Załamałam się totalnie. Nie dla tego ze nie cieszyłam się z tej wiadomości ale dlatego ze nie chciałam rujnować kariery Niallowi. I co teraz będzie pierwszy raz z nim spałam i już zrobiłam sobie dziecko. Zaczęłam płakać. Nie wiedziałam co mam zrobić przecież musiałam jakoś mu to powiedzieć ale jak? Co pomyślą sobie o mnie moi rodzice ja mam dopiero 19 lat. Płakałam dobre 20 min. W pewnym momencie się ogarnęłam i umyłam twarz poprawiając przy tym makijaż. Wyszłam z łazienki i poszłam na górę.
- Hej kotku już nie śpisz? Spytałam lekko speszona
- Nie już się wyspałem. Chłopak podszedł do mnie i mocno przytulił na co ja go lekko odepchnęłam.
- Kochanie czy coś nie tak. Zapytał chłopak
- Nie. Wszystko jest w porządku tylko mam okres i brzuch mnie boli.
- Rozumiem. Po czym podszedł do mnie i dał mi soczystego całusa.
- Co chcesz na śniadanie spytałam chłopaka?
- Nic bo chciałbym zjeść z tobą na mieście. Powiedział po czym się uśmiechnął.
- Dobrze. Zeszliśmy na dół chłopak założył kurtkę i buty. Wyszliśmy blondyn otworzył mi drzwi do mojego samochodu  a sam usiadł na miejscu kierowcy. Po chwili byliśmy na miejscu. Kiedy wysiadłam Niall oplótł nasze ręce i ruszyliśmy w stronę Nando’s. Jedliśmy kiedy przerwał nam telefon Horana.
- Tak? Zapytał chłopak.
- Gdzie jesteś. Ktoś mówił tak głośno że wszystko słyszałam.
- Ja na mieście z Seleną a co chciałeś?
- Ja nic ale Paul chce żebyśmy przyszli do studia bo mamy pracować nad nową płytą i chyba jedziemy w trasę koncertową.
- Co przecież mieliśmy jechać w marcu.
- No wiem powiedział Louis ale on najwidoczniej zmienił zdanie.
- Dobra jak zjem to przyjadę z Seleną do studia. Na razie po czym chłopak się rozłączył.

Bardzo się ciesze że komentujecie jest to dla mnie naprawdę ważne. Jeśli chcecie to piszcie na gg 38107519 i pytajcie o co tylko chcecie z chęcią wam odpowiem. Macie tu mojego fejsa https://www.facebook.com/daria.wilczynska.35 tu też możecie pisać. Kolejny rozdział niebawem. Przepraszam za błędy ale nie wszystko mogę zauważyć. Kocham was <3

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Rozdział 25



- A może jest w ciąży z Niellem? Powiedział mój tata.
- Oczywiście że nie. Po czym Niall się do mnie uśmiechnął.
- Kochanie ty jak już coś powiesz to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.
- Tato jestem w dobrych rękach. Rozmawialiśmy  tak jeszcze kilka godzin. Widać było że rodzice lubią Nialla. Co bardzo mnie cieszy. Po zjedzonej kolacji udałam się do swojego pokoju bo źle się czułam chłopak jeszcze siedział i rozmawiał z rodzicami. Szybko usnęłam. Rankiem obudził mnie piękny zapach pysznego śniadnka. Kiedy otworzyłam oczy przed sobą ujrzałam Nialla z tacą w ręku.
- Hej skarbie. Wyspałaś się? Spytał ż uśmiechem.
- Tak sen dobrze mi zrobił. Już czuje się lepiej. Chłopak położył mi tacę na nogach.
- Selena Kocham cię po czym przybliżył się i namiętnie pocałował. Oczywiście odwzajemniłam pocałunek. Kiedy nasze usta były złączone miałam uczucie jakbym leciała i miałam motylki w brzuchu. Kiedy skończyliśmy nasz pocałunek zaczęłam jeść śniadanie nie powiem bo bardzo mi smakowało.
- Niall sam robiłeś śniadanie? Spojrzałam na chłopaka
- No twoja mama mi trochę pomogła ale to był mój pomysł. Zaczął się tłumaczyć.
- Kochanie dobrze. Pyszne śniadanie Dziękuję. Kiedy zjadłam śniadanie wstałam z łóżka i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic a później  założyłam to. Zeszłam na dół i zaczęłam pomagać mamie w ostatnim małym sprzątaniu przed wigilią. Kiedy wszystko już posprzątaliśmy i ustawiliśmy na stole poszłam na górę się przebrać w coś bardziej stosownego czyli  tą sukienkę i  te buty . Poszłam do łazienki i zaczęłam lekko się malować kiedy do łazienki wszedł Niall  świetnie ubrany w swoich zajebistych czarnych rurkach.
- Kochanie ślicznie wyglądasz. Powiedział uśmiechnięty chłopak
- Dziękuje ty też wyglądasz bosko. Kiedy skończyłam się malować ja i blondyn zeszliśmy na dół. Ja Niall i rodzice rodzice czekaliśmy na rodzinę. Ja z blondynem udaliśmy się do salonu siedziałam i rozmawiałam z nim kiedy moja rodzina zaczęła się zjeżdżać. Moja siostrzenica Sara wbiegła do salonu i kiedy tylko mnie zobaczyła krzyknęła
- Selena. Podbiegła i mnie przytuliła
- Witaj Saro jak dawno się nie widziałyśmy. Spojrzałam na dziewczynkę. Jak ja za tobą stęskniłam . Dziewczynka spojrzała na mnie a za chwile na Nialla. Trochę się go wystraszyła
- Kto to jest? I dla cemu nie ma tu Nicka?
- Widzisz Saro. Nicka prawie nie ma w domu bo jeździ po całym świecie i musieliśmy się rozejść. A to jest Niall. Mój nowy chłopak. Jest bardzo fajny i jak będziesz grzeczna to się z tobą pobawi. Prawda? Spojrzałam na chłopaka.
- Jasne uwielbiam bawić się z dziećmi.
Z minuty na minutę w salonie było coraz więcej ludzi. Kiedy już wszyscy się zebrali mój dziadek złożył ogólne życzenia a później my sami składaliśmy sobie sami osobno i dzieliliśmy się opłatkiem. Kiedy już wszyscy się podzieliliśmy usiedliśmy przy dużym stole. Zjedliśmy karpia i zaczęliśmy rozmowy.
- To jak Selena przedstawisz nam swojego nowego chłopaka. Spytała kuzynka Stella.
- Stella przestaniesz. Zachowuj się
Stella
- Ciociu nic się nie stało
- Więc to jest mój nowy chłopak Niall jesteśmy ze sobą już 5 miesięcy.
- Niall Horan. Spytała Stella…..
- Tak a czemu pytasz? Nagle dziewczyna zaczęła krzyczeć piszczeć i popłakała się. Irlandczyk wstał i podszedł do dziewczyny.
- Proszę cię nie płacz chodź ze mną. Stella wstała i poszła razem z chłopakiem
- Czemu ona zaczęła tak piszczeć? Zapytałam cioci Evy mamę Stelli.
- No to jest jej idol. Ona uwielbia ten zespół Ładn Dajrekszyn i dla tego.
- Nie wiedziałam że ona ich lubi kiedyś tylko Rihanna i The Wanted.
- Wiesz rzadko ja widzisz a ona od jakiegoś roku tak za nimi szaleje. Naszą rozmowę przerwał Niall i Stella wchodząc do salonu.
- A ty ciociu jesteś w ciąży?
- No tak jakoś wyszło. Tak bardzo się z tego cieszę
- A który to miesiąc?
- 4
- Bardzo się cieszę. A wiesz kto to będzie?
- Chłopczyk
- Wiesz już jak dasz mu na imię?
- Tak Harry, Louis lub Natan
- Bardzo fajne imiona po czym uśmiechnęłam się do Nialla a on odpowiedział mi tym samym. Po chwili nadszedł czas na prezenty. Sara była zadowolona tak dużym misiem. Dla mnie i blondyna też się coś znalazło. Irlandczyk dostał ode mnie czapkę full cap a od rodziców perfumy. Ja dostałam łańcuszek pieniądze i kolczyki od chłopaka. Wigilia trwała w najlepsze. Rodzina zaczęła się zbierać dopiero po 12 w nocy. Kiedy w domu zostali moi rodzice oraz ja z chłopakiem. Pomogliśmy sprzątać mojej mamie po uroczystości. Ja i Naill byliśmy strasznie zmęczeni i pośmialiśmy razem spać do mojego pokoju. 
Święta minęły w mgnieniu oka tak jak ten rok. …………..
Było wiele zmian dobrych i tych złych za chwilę ja i Niall przywitamy za 10 min nowy rok.
-Chciałem wam życzyć aby ten nowy rok przyniósł wam dużo radości i jeszcze więcej radości i oczywiście był lepszy od poprzedniego wygłosił przemówienie Liam. Wszyscy mu przytaknęli.
- Selena . Podszedł do mnie Niall
- Tak słonko.
- Chciałem ci powiedzieć że ten rok dużo dla mnie znaczy poznałem wspaniałą dziewczynę którą bardzo kocham.
Bella
- Ten rok też dużo dla mnie znaczy bo poznałam zajebistego chłopaka którego strasznie kocham. Nagle wszyscy zaczęli odliczać do rozpoczęcia nowego roku. A ja i chłopak  złączyliśmy nasze usta w namiętnym pocałunku. Skończyliśmy pocałunek chwilę po rozpoczęciu nowego roku. Ja, Niall, Liam, Klara, Louis i El, Zayn, Perrie, Harry i jego nowa dziewczyna Bella bawiliśmy się do białego rana . Późnie zmęczeni
zasnęliśmy gdzie popadnie. Kiedy się obudziłam obok mnie leżał Niall a z drugiej strony Harry. Wstałam i zaczęłam sprzątać ten bałagan panujący po imprezie. Chwile później dołączył do mnie Niall i Klara
- Kotku nie będziesz sama sprzątała zostaw to sprzątaczka to posprząta. Podszedł do mnie i  zaczął mnie wszędzie całować. Klara tylko spojrzała i uśmiechnęła się. Siedzieliśmy do wieczora u chłopców i oglądaliśmy film nagle przerwał mi telefon.. Wstałam z kanapy i odebrałam go.
- Tak?
- Hej tu Kevin
- Witaj jak święta zapytałam
- Bardzo dobrze. Wiesz chciałem się zapytać czy możesz jutro przyjść do biura. Wiem że masz wolne do przyszłego tygodnia ale to bardzo ważne .
-Jasne nie ma sprawy o której?
- O 11 pasuje?
- Jasne na pewno przyjdę. Do jutra.
- Papa.. Po tych słowach rozłączyłam się. Poszłam do chłopców aby się pożegnać
-Chłopcy wiem że miałam zostać ale muszę się zbierać bo jutro muszę iść do pracy. Wszyscy się na mnie spojrzeli.
-Samej z tego domu cię nie wypuszczę- Powiedział Niall.

Jesteście cudowni dziękuję za tak miłe słowa. Na waszą prośbę podaję wam gg 38107519. Mam nadzieję że ten rozdziała też się wam spodobał. Kocham was następny rozdział niebawem . Za błędy przepraszam. Pozdrawiam :P

sobota, 10 sierpnia 2013

Rozdział 24



Kiedy wpadła na mnie Niall. Chłopak kiedy tylko mnie zobaczył od razu mnie pocałował.
- Cześć misiu. Powiedziałam do blondyna.
- Witaj kochanie. Uśmiechnął się. Nagle podeszli do nas chłopcy.
- Cześć Sel. Krzyknął Louis jedząc marchewkę.
- hej. Lou mógłbyś nie pluć na mnie marchewką. Wiesz była bym ci wdzięczna. Nagle wszyscy zaczęli się śmiać. Wzięłam pluszowego misia schowałam do bagażnika samochodu chłopców i wszyscy ruszyliśmy do Starbucks. Każdy zamówił kawę wsiedliśmy do auta i ruszyłam z chłopakami do studia. Pracowali nad nowym albumem. Kiedy usłyszałam piosenkę Don't let me go Harrego na nowy album popłakałam się ona jest naprawdę śliczna. Kiedy chłopcy skończyli ja nagrywać Niall podszedł do mnie i przytulił.
- Nie płacz. Po czy pocałował mnie w czoło. Chłopcy zaśpiewali jeszcze 2 piosenki i byli już woli. Pożegnali się ze sobą ponieważ nie zobaczą się przez święta i najprawdopodobniej na sylwestra. Wyszłam z blondynem i szłam do auta kiedy wokół niego zbiegło się pełno fanek. Stanęłam obok i przyglądałam się całej sytuacji. Nagle podeszła do mnie jedna z fanek.
- wiesz pasujesz do Nialla i jeśli ty dajesz mu szczęście to ja też jestem szczęśliwa. Dziewczyna zaczęła szukać czegoś w torebce i dała mi pudełeczko.
- Otwórz je w domu. I chciałam się zapytać czy mogę z tobą zdjęcie? Spojrzałam się na dziewczynę nie wiedziałam co jej odpowiedzieć więc pokiwałam na znak zgody.
Zrobiłam sobie zdjęcie a za chwile zbiegło się ich do mnie jeszcze więcej mówiąc że już się do mnie przyzwyczaiły i mnie lubią. Zrobiło mi się naprawdę miło. Kiedy skończyła się sesja wsiadłam z Niellem do samochodu i otworzyłam pudełeczko które dała mi dziewczyna w środku  zobaczyłam to to naprawdę urocze że dziewczyna która nawet mnie nie znała dała mi łańcuszek.
- co to jest? Zapytał Niall. Pokazałam chłopakowi łańcuszek na co się tylko uśmiechnął
- Widzisz mówiłem że cię polubią. Przez resztę jazdy nie rozmawialiśmy. Kiedy chłopak odwiózł nie do domu pożegnaliśmy się i weszłam do środka mieszkania. W salonie siedziała Klara i pakowała swoje rzeczy wigilię i 1 dzień święta spędza u Liama a kilka dni u siebie. Ja tez poszłam do swojego pokoju i zaczęłam się pakować. Pisałam z Niellem sms’y on jest taki słodki ale chyba każdy wie o ty doskonale. Nie mogę uwierzyć że ten rok tak szybko minął w kończy za tydzień mamy sylwestra a ja zmieniłam grono świętowania. Nie powiem bo tęsknię za starym towarzystwem ale co ja mogę na to poradzić. Oczywiście że nowe towarzystwo jest wspaniałe ale jak to się mówi nikogo nie da się zastąpić. Było coraz później a ja siedziałam sobie przed laptopem i oglądałam teledyski chłopców stwierdzam mają świetne piosenki. Szkoda tylko że nie byłam ich fanka a wręcz nie lubiłam ich. Po kilku godzinnym siedzeniu przy laptopie zmęczona położyłam się spać.
Wstałam rano było strasznie cicho więc Klara już pewnie pojechała z Liamem. Zeszłam do kuchni w piżamie na lodówce była duża kartka podeszłam i zaczęłam czytać. ,, Przepraszam że się z tobą nie pożegnałam wczoraj ale jak przyszłam to już spałaś. Ogólnie życzę ci miłych świąt i udanych przede wszystkim i żebyś no ten Teres z Niellem jako prezent na gwiazdkę. Ale tak serio to baw się dobrze i będę tęsknić. Twoja Klara.’’
Dziewczyna czasem potrafi rozbroić człowieka. Zjadłam śniadanie i poszłam na górę się przebrać był to  trudny wybór ale postawiłam na to. Dopakowałam ostatnie rzeczy bardzo mi potrzebne. Wzięłam walizkę i zeszłam na dół. Zaczęłam się szykować kiedy nagle ktoś zapukał do drzwi. Kiedy je otworzyłam moim oczom ukazał się Niall. Wszedł do środka przywitał się ze mną wziął moją walizkę i ruszył w stronę samochodu. Uwielbiam jego auto jest strasznie wygodne i  wygląda tak to auto jest po prostu nieziemskie. Zamknęłam drzwi od domu i ruszyłam w stronę pojazdu. Usiadłam sobie spokojnie zapięłam pasy i ruszyliśmy w drogę. Droga była dość długa lub się taka wydawała w końcu to zima prawda. Jechaliśmy Dość wolno i zrobiliśmy sobie 2 przystanki. Oczywiście na każdym z nich nie obiło się od jego fanek. Kiedy do jechaliśmy ja spałam oparta o drzwi. Niall obudził mnie swoimi delikatnymi ustami otwierając oczy zobaczyłam uśmiechniętego chłopaka.
- Jak ci się spało? Zapytał odpinając swoje pasy.
- Dobrze ale trochę nie wygodnie.
Chłopak wyszedł z pojazdu i otworzył mi drzwi następnie udał się do bagażnika i wziął nasze torby. Nie zdążyłam zapukać do drzwi kiedy te otworzyła moja mama.
- Witajcie moje skarby. Wejdźcie do środka. Ja i Irlandczyk weszliśmy do środka i zdjęliśmy kurtki. Mama zaprowadziła chłopaka na górę do mojego pokoju aby zostawił moja walizkę a później poszedł do pokoju mojego brata. Ja w tym czasie zrobiłam sobie i Niallowi herbatę i poszłam do salonu. Chwile po tym jak usiadłam dołączył do mnie blondyn.
- To jak wam minęła podróż? Spytała moja rodzicielka
- Trochę męcząca w taka pogodę źle się czułam.
- Może jesteś chora? Mama podeszła do mnie i sprawdziła czy nie mam gorączki.
- Nie masz gorączki. Może to tylko z przemęczenia.
- A może jest w ciąży z Niellem? Powiedział mój tata.

Mam nadzieję że ten rozdział was nie zawiódł i spodobał się wam. Rozdziały nie będą teraz pojawiać się co dziennie a raczej co 2/3 dni. Mam nadzieję że rozumiecie ale nie mogę siedzieć całymi dniami przed komputerem i pisać. Kocham was <3

piątek, 9 sierpnia 2013

Rozdział 23



Spojrzeliśmy na siebie z Niellem wstaliśmy z kanapy i udaliśmy się przed dom. Nagle zobaczyłam to 
Stałam nie ruchomo i nie wiedziałam co powiedzieć.
- O boże to auto jest śliczne. Bardzo wam dziękuję. Nagle zobaczyłam mamę jak Idze i mnie przytula.
- Kochanie powiem ci ze to nasz spóźniony prezent urodzinowy dla ciebie. Chcieliśmy ci go dać bo rzadko się widzimy a dzięki niemu będziesz częściej do nas przyjeżdżać.
- Dziękuje wam jesteście najlepszymi rodzicami pod słońcem. Kiedy porozmawialiśmy wsiadłam do auta i wróciliśmy do domu. Zrobiłam kolacje i obejrzeliśmy komedię. Siedziałam wtulona w chłopaka ponieważ był taki wygodny i na razie był mój. Naglę moja mama zaczęła prowadzić rozmowę.
- Wiecie co jak tak na was patrzę to wyglądacie naprawdę słodko i sądzę że strasznie do siebie pasujecie.
- Dziękuje mamo cieszę się że tak sądzisz. Pogadaliśmy tak z 2 godziny i położyliśmy się spać. Rano wstałam była niedziela. Wstałam powoli z łóżka i udałam się do mojej torby gdzie  były moje ubrania.  założyłam to i zeszłam na dół. Niall już nie spał i siedział z moim tatą i o czymś rozmawiali.
- Hej słonko przywitałam się .
- Witaj skarbie. Powiedział uśmiechając się. Chłopak siedział przed laptopem i sprawdzał coś po czym pokazała mi kilka wiadomości. Zaczęłam je powoli czytać.
,, Jeśli ona cię nie wykorzystuje a ty jesteś szczęśliwy z nią. To ja też jestem szczęśliwa”
,, Jeśli się kochacie to nie mam nic przeciwko” ,, Jeśli ją kochasz to ok. Tylko uważaj na nią”
,, Moim zdaniem nie pasujecie do siebie a ty zasługujesz na kogoś lepszego niż ona, ale jeśli to jest twoja decyzja to nie mogę nic na to poradzić” ,, Ja nie mam nic do niej bo jej nie znam i popieram każdą twoją decyzję. To jest twoje życie i ty robisz z nim co chcesz. A tak jak sobie myślałam to nawet całkiem do siebie pasujecie.” Bardzo się cieszyłam że chodź trochę zaakceptowali. Niall wstał i mocno do siebie przytulił
- Teraz będzie tylko lepiej. Po obiedzie zaczęliśmy się zbierać bo jutro ja i blondyn idziemy do pracy. Chłopak pojechał swoim autem a ja musiałam pojechać swoim autem. Wieczorem dotarliśmy. W domu siedziała zakochana para. Zdążyliśmy wejść do domu kiedy Klara zaczęła krzyczeć.
- Chodzie szybko mówią o was w TV. Weszliśmy szybko do salonu a dziewczyna podgłosiła TV.
- ,, Jak ostatnio wspominaliśmy nie było wiadomo czy Niall Horan chodzi z Seleną Gomez. Jak się okazało są parą od jakiegoś czasu.
Chłopak potwierdził to wczoraj na TT i chyba był wkurzony iż każdy myśli że ona go wykorzystuje. Moim zdaniem to tylko wymysł tych którzy są zazdrośni że ich idol nie jest z nimi. Jeżeli Niall jest szczęśliwy z Seleną to powinniśmy się cieszyć z jego szczęścia. A tak w ogóle to Selena wcale go nie wykorzystuje. To Horan znalazł pracę swojej dziewczynie ponieważ ją strasznie kocha. I to tyle na ten temat jeżeli będziemy wiedzieli coś więcej od razu was poinformujemy”
- Śledziłem to co napisałeś wczoraj na TT i zachowałeś się naprawdę zajebiście. Powiedział Liam.
- Dzięki stary ale ty chyba tez byś coś takiego zrobił. Uśmiechnął się Niall
- Pewnie. Chłopcy się zebrali a ja pokazałam Klarze cacko które dostałam od rodziców.
- No Selena to postarali się. Ja wiem że dostane auto na urodziny bo mi obiecali. Pogadałam chwile z przyjaciółka i poszłam do swojego pokoju. Weszłam na TT i zauważyłam że Klara dodała swoje zdjęcie…..
Wyszła ślicznie nie powiem bo Liam ma naprawdę wspaniałą dziewczynę. Poszłam spać bo musiałam rano wstać aby iść do pracy. Każdy dzień był tak samo ciężki poranne wstawanie i popołudniowe spotkania z Niellem. Powoli zbliżały się święta boże go narodzenia. Byłam zapracowana ciągłe stylizacje do sesji zdjęciowych i na różne inne rzeczy że nie miałam na nic czasu a wigilia zbilża się wielkimi krokami a dokładnie za 3 dni. Ja i Niall ustaliliśmy ze wigilię spędzimy z moja rodziną a resztę u Nialla.
Tak jak codziennie wstałam i  założyłam to zjadłam śniadanie i pojechałam do pracy busem. Ogólnie o miesiąca mam duży spokój co do związku z Niellem. Większość osób zaakceptowała to że Niall mnie kocha ja go nie wykorzystuje i jesteśmy razem szczęśliwi. Wchodziłam właśnie na górę kiedy spotkałam sekretarkę Kevina.
- O hej Selena dobrze że cię widzę Kevin chciał z tobą pogadać.
- Dobrze. A jest u siebie w biurze zapytałam.
- Tak. Uśmiechnęła się i zeszła na dół. Ruszyłam do biura Kevina myśląc co może chcieć. Zapukałam do drzwi i usłyszałam głos mojego szefa. Weszłam do środka i usiadłam na fotelu.
- Ok. Selena cieszę się że przyszłaś. Więc tak sprawujesz się wspaniale i bardzo podwyższasz poziom stanowiska na którym się znajdujesz. Więc chcę zrobić ci prezent i dać ci podwyżkę i miejsce na wyższym stanowisku.
- Serio naprawdę? A co ja bym miała robić na innym stanowisku?
- Wiesz tak ogólnie to byś pracowała dla naszej firmy ale była byś osobistą stylistką gwiazd. Czyli jeździła z nimi i doradzała co do czego pasuje i tak dalej.
- Ale fajnie. Bardzo się cieszę. Od kiedy będę na tym stanowisku?
- Od nowego roku a tym czasem masz od dzisiaj wolne. Uśmiechnął się. Wyszłam z Biura i zadzwoniłam do ukochanego.
- Hej słonko. Jesteś zajęty? Spytałam
- Tak właściwie to mam teraz przerwę i jestem na mieście z chłopakami a coś się stało? Zapytał
- Nie ale chciałam ze byś po mnie przyjechała a jak jesteś z chłopakami to nie musisz.
- Nie ja chcę a gdzie i o której?
- Fifth Roud za 10 min.
- Zaraz będę. Po czym się rozłączyłam. Poszłam na drugą stronę aby poszukać czegoś dla siostrzenicy. Ona jest jeszcze mała ma może z 4 latka. Ale nie wypada nic jej nie kupić. Poszłam do sklepu z zabawkami naprzeciwko mojej firmy. Weszłam i pierwsze co rzuciło mi się w oczy to duży pluszowy miś. Kupiłam go a pani mi go zapakowała wychodziłam ze sklepu kiedy wpadł na mnie……

Mam nadzieję że rozdział wam się podoba. Powiem że jak widzę te miłe to robi mi się ciepło na serduszku :p Kolejny rozdział niebawem <3

środa, 7 sierpnia 2013

Rozdział 22



Później zaprowadziłam chłopaka w moje miejsce gdzie często przesiadywałam z bratem. Było to jeziorko  w głębi lasu  nikt tam nie zaglądał a przynajmniej tak mi się wydawało.
- Jejku jak tu jest pięknie. Widzę że ty i twój brat macie naprawdę niezły gust.
- Wiem szkoda tylko że nie ma go teraz z nami na pewno byście się polubili. Uśmiechnęłam się ze szklankami w oczach.
- Na pewno ale skarbie proszę cię nie płacz. Wiem że ci przykro i niestety brata ci nie przywrócę ale nie płacz musisz być silna masz mnie.
- Wiem ale ja tak bardzo go kochałam. Niall mnie przytulił a ja płakałam w jego ramionach jak mały baranek. Posiedzieliśmy trochę po oglądaliśmy gwiazdy i wróciliśmy do domu. Zjedliśmy kolację i obejrzeliśmy film. Po 2 w nocy poszłam się wykąpać tak jak blondyn i poszliśmy spać. Rankiem wstałam i poszłam do łazienki się pomalować założyłam to i zeszłam na dół. Kiedy schodziłam ze schodów po całym domu rozchodził się aromatyczny zapach. Pierwsze co to weszłam do kuchni i co zobaczyłam. Nialla przy kuchni i moja mamę która mu pomagała.
- Co tam pichcicie? Spytałam z ciekawością?
Jeny
- Obiadek. Zobaczysz kiedy dostaniesz. Uśmiechnął się słodko na co mu odpowiedziałam. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi poszłam je otworzyć a moim oczom ukazała się moja dawna przyjaciółka Jeny 
- Jeny. Wrzasnęłam
- Selena. Odpowiedziała po czym się przytuliłyśmy.
- Wejdź. Powiedziałam radośnie.
- Wiesz a może się jednak przyjdziemy i pogadamy? Spytała.
- Mamo wychodzę jak będzie obiad to zadzwoń. Niall będę za godzinkę. Wytrzymasz z moja mama?
- Oczywiście skarbie. Przygotuje ci pyszny obiad. Po tych słowach wyszłam z domu…..
- Boże Jeny jak cię dawno nie widziałam. Co u ciebie słychać.
- No wiesz nic ciekawego ja i Cody dalej jesteśmy razem i ostatnio byliśmy w Londynie na grobie twojego brata. To wielka strata wszystkim nam jest szkoda.
- Wiem mi też a nie wież co z Kat. Ona bardzo to przeżyła.
- Wiesz jakiś tydzień po twoim wyjeździe powiedziała że musi stąd wyjechać bo nie może wytrzymać za dużo wspomnień z nim związanych.
- Pewnie tez bym tak zrobiła po śmierci swojego chłopaka. Westchnęłam.
- No a jak tam u ciebie i Nicka? Spytała
- Już z nim nie jestem.
- Dlaczego przecież byliście taka idealna parą. Stwierdziła
- Wiem Jeny ale on nie czuł do mnie już tego samego i wskoczył jakieś lasce do łóżka bo nie miała serca ze mną zrywać.
- Jaki debil wy za 2 lata mieliście brać ślub tak?
- Tak. Ale nie ma nad czym ubolewać.
- a tak a propo. Zapytała
- No?
- A kim był ten chłopak co zostawiłaś go z mamą?
- To jest mój przyjaciel Niall Horan.
- Co to ten z zespołu One Direction. Krzyczała
- Tak z 1D. Tylko nie krzycz.
- Selena Jak mam nie krzyczeć kiedy ja go uwielbiam. On jest moim idolem. Wiesz nigdy nie sądziłam ze będziesz znać kogoś sławnego oprócz Nicka.
- Serio to może się wrócimy i się poznacie.? Spytałam
- jasne. Wróciliśmy do domu a ja zawołałam Nialla.
- Niall Chodź na chwilke. Chłopak przyszedł tak jak go poprosiłam.
- Niall to jest Jeny. Jenny Poznaj mojego przyjaciela Nialla. Chłopak na mnie spojrzał Ponieważ mieliśmy się już ujawnić.
- Hej Jenny miło mi cię poznać. Rozmawialiśmy tak jakiś czas. Irlandczyk zrobił sobie kilka zdjęć z dziewczyna i dał jej autograf. Pożegnaliśmy się i poszliśmy na obiad. Po skończonym obiedzie oglądaliśmy filmy i rozmawialiśmy z moimi rodzicami. Wieczorem wzięłam laptopa aby zobaczyć co dzieje się na świecie. Weszłam na TT a tam pełno Hejtów na mój temat. Niall jak to zobaczył to się wściekł  zabrał mi laptopa wszedł na swoje konto i Napisał,, Przestańcie obrażać Selena ona mnie wcale nie wykorzystuje i na mnie nie zarabia. Chcę wam tylko powiedzieć że to ja zabrałem ją na pokaz mody i załatwiłem prace a to tylko dlatego ponieważ jest moja dziewczyna. Mam nadzieje że ja polubicie przestaniecie obrażać i będziecie cieszyć się moim i Seleny szczęściem’’. Uśmiechnęłam się do chłopaka a on powoli zatapiał nasze usta w namiętnym pocałunku. Czułam się jak w niebie miałam takie motylki w brzuchu. Czułam że znowu jestem szczęśliwa. Do salonu wszedł tata. Kochani chodźcie na chwile przed dom ok?.....

Wiem że powiedziałam iż dodam kolejna część tylko kiedy będzie więcej niż 5 komentarzy ale widzę że się stracie co bardzo mnie cieszy następny rozdział pojawi się niebawem :P

wtorek, 6 sierpnia 2013

Rozdział 21



- Dobrze kochanie. A jeśli chcesz to możesz zabrać ze sobą Nialla  to miły chłopak.
- Mamo. On będzie zajęty nie chce mu psuć planów a on tez przecież pracuje prawda.
- No tak. Przepraszam mój błąd. To do zobaczenia córeczko.
Bardzo mi się nudziło a nie chciałam zawracać głowy Niallowi więc poszłam się przejść. Poszłam sobie do centrum i rozglądałam się co jest ciekawego. Oczywiście nie obyło się bez kupienia ciuchów i butów. Po drodze zrobiłam zakupy i udałam się do domu. Gdy wróciłam
nikogo w domu nie było. Wydawało mi się to trochę dziwne ale może Klara poszła do chłopaków. Schowałam jedzenie do lodówki i usiadłam na kanapie. Włączyłam telewizor leciały newsy ze świata gwiazd zawsze oglądałam ten program jak byłam młodsza bo przeważnie mówili prawdę. Na razie była reklama więc poszłam sobie zrobić kolację. Nagle zaczęli mówić o chłopakach. ,, w ostatnim czasie Liam Payn z zespołu One Direction znalazł sobie dziewczynę Klarę Red.
Bardzo się cieszymy że po rozstaniu ze swoja byłą dziewczyna kilka miesięcy temu znów jest szczęśliwy. Nie mamy jeszcze pewności co do Nialla ale chłopak najprawdopodobniej chodzi z przyjaciółką Klary Selena. Miejmy nadzieję że chłopcy są szczęśliwi i nie krytykujmy tych dziewczyn bo jak byście się czuły wy gdyby padło na was. Postawcie się na ich miejscu. Kiedy skończył się program ja szłam do salonu i teraz wiem za co oglądam zawsze ten program. Nie dosyć że mówią prawdę to jeszcze wspierają. Kocham ta prezenterkę ona jest naprawdę super może kiedyś ja poznam. Oglądałam jakiś film sama jak nigdy gdy słyszałam jak ktoś otwiera drzwi. To była Klara z chłopakami.
- Hej co u ciebie. spytał zadowolony Harry
- a nic ciekawego film sobie oglądam. A ogólnie co to za okazja że przyszliście o tej porze?
- Nic tak przyszliśmy posiedzieć Klara nas zaprosiła. Ale i tak idziemy z niedługo.
- Szkoda myślałam że na noc zostaniecie na pewno byśmy się jakoś zmieścili. Uśmiechnęłam się.
- A chcesz tego? Zapytał Niall
- Tak skarbie a czemu mam nie chcieć? Nagle zauważyłam że wszystkim szczęka opadła a ja zorientowałam się że oni nie wiedzieli że ja i Niall to para ale wpadka.
 No ale zapomniałam.
- To wy… no ten… wy .. jesteście parą? Zapytał Louis
- No wiesz yyyy.. Tak. Powiedział Niall
- Dlaczego nic nam nie powiedzieliście? Krzyczał Louis
- Bo nie było okazji co miałem tak po prostu podejść i powiedzieć ej słuchajcie chodzę z Seleną. Wrzasnął.
- a czemu nie? Dodał Zayn
- Bo nie. Niall podszedł do mnie pocałował mnie i powiedział
- Chłopcy i Klara przedstawiam wam moja nowa dziewczynę. Nagle wszyscy wybuchli nie opanowanym śmiechem. Siedzieliśmy i wygłupialiśmy się cały wieczór. Kiedy chłopcy poszli poszłam się wykąpać i położyłam się spać.
*piątek wieczorem*
- Nie wieże że wziąłeś sobie kilka dni wolnego tylko po to aby przyjechać ze mną do rodziców. Mówiłam wyciągają torbę z bagażnika.
- Słonko ty moje Paul powiedział że nie ma nic przeciwko tym bardziej że cię lubi. Mówił wesołym tonem.
- Mówiłam ci jak bardzo cię kocham? Spytałam
- Nie. Odpowiedział krótko Podeszłam do niego i zatopiliśmy nasze usta w pocałunku.
- To mówię ci to teraz. Mama zauważyła mnie i Nialla przed domem.
- Witaj córeczko kochana. Przytuliła mnie mocno.
- Hej mamuś nie ściskaj tak mocno bo mnie udusisz. Zaśmiałam się
- Witaj Niall jak miło że przyjechałeś nas odwiedzić. Uśmiechnęła się szeroko.
- Mi tez miło że mogę znowu panią widzieć. Chłopak wziął torby i ruszyliśmy do domu. Kiedy weszliśmy pierwsze co to przywitał mnie mój kochany tata.
- Witaj córeczko. Zawołał radośnie.
- Cześć tata. Podeszłam i przytuliłam go.
Tata Seleny
Pomogłam blondynowi wziąć bagaże i zanieśliśmy je do salonu. I Usiedliśmy na kanapie mama przyniosła nam kanapki i coś do picia.
- Kochani macie coś do jedzenia na pewno jesteście zmęczeni po tak długiej podróży. Powiedział z troską.
- Ale mamo to było tylko 2 i pół godziny jazdy to przecież nie jest tak daleko. Uśmiechnęłam się.
- No tak ale to nie znaczy że nie jesteście głodni. Powiedziała. Wzięłam kanapkę i Niall też najwidoczniej nie miał nic przeciwko.
- robi pani bardzo dobrze kanapki. Powiedział blondyn.
- Jaka pani mów mi Emma. Uśmiechnęła się. Kiedy zjedliśmy moja rodzicielka zabrała nas na górę i pokazała gdzie mamy spać ja spałam w moim  starym pokoju a Niall spał w pokoju  mojego brata . Niestety mój kochany tatuś nie pozwolił nam razem spać bo stwierdził że nie chcę tak wcześnie zostawać dziadkiem. Nigdy nie kłóciłam się z tatą i zawsze szanowałam jego decyzje więc był tak i w tym przypadku. Umówiłam się z Niallem że pokaże mu okolicę ale musiałam się w coś przebrać więc  wybrałam to Szliśmy sobie spokojnie kiedy zauważyły nas fanki chłopaka. Irlandczyk nie miał innego wyboru i zaczął robić sobie z nimi zdjęcia i rozdawał autografy. Ja usiadłam sobie na ławce przyglądałam mu się uważnie i czekałam kiedy skończy. Później zaprowadziłam chłopaka w moje miejsce gdzie często przesiadywałam z bratem…….

Mam nadzieje że rozdział się podoba. Nie wiem kiedy pojawi się następny. Dodam kolejny jeśli będzie więcej niż 5 komentarzy. Pozdrawiam <3