wtorek, 9 lipca 2013

Rozdział 3



*Niall*
Biegłem w stronę Liama aby zapytać się gdzie położył moją gitarę ponieważ on na niej grał ostatni. Kiedy dobiegłem byłem strasznie zmęczony. Oparłem się o stół i westchnąłem.
- Stary gdzie ty położyłeś moja gitarę?
- Jest na łóżku u mnie w pokoju. Powiedział szukając czegoś.
- Dzięki. Odpowiedziałem przyjacielowi i ruszyłem w stronę pokoju chłopaka. Po drodze Minąłem chłopaków z Seleną. Ona jest naprawdę urocza i śliczna.
Kiedy przyszedłem z gitara zabawa trwała w najlepsze. Liam bił się dla żartów z Harrym, Zayn ganiał Louisa a dziewczyny siedziały i rozmawiały. Podszedłem do nich i usiadłem obok Seleny. Brunetka się troszkę wystraszyła ale po chwili uśmiechnęła się na co ja tez jej odpowiedziałem uśmiechem.
- Grasz na gitarze? Wyszeptała
- Tak nie wiedziałaś o tym? Odpowiedziałem zdziwiony
- Niestety nie ponieważ mało o was wiem bo nie jestem waszą fanką ale całkiem sporo o was słyszałam. Wyszeptała.
- Wiesz z jednej strony cieszę się ze nie jesteś nasza fanka bo możesz nas poznać od innej strony. Opowiesz mi coś o sobie?
- No a co chcesz wiedzieć? Powiedziała odrobinę śmielej
- Najlepiej wszystko
- No więc mam 19 lat i urodz … nagle przerwał nam Luios
- o czym tak rozmawiacie? Zapytał nagle Selena zaczęła się po cichu śmiać
- z czego się tak cieszysz? Spytał brunetkę
- jesteś cały czerwony. Odpowiedziała nieśmiało
- O to ja pójdę ochłonąć.
Siedzieliśmy sobie a ja grałem na gitarze. Ze względu na to że Selena nie jest naszą fanka to nie graliśmy tylko naszych utworów. Wieczór minął naprawdę szybko. Dziewczyny miały uśmiechy na twarzach więc myślę że im się podobało.
*Selena*
Rozmawiałam z Klara kiedy zadzwonił mój telefon. Wyjęłam go z kieszeni i nacisnęłam zielona słuchawkę
- Halo? Zapytałam
- Witaj skarbie co robisz? Powiedział ciepły głos mojego chłopaka
- O hej skarbie. Kiedy wracasz z trasy? Zapytałam zaciekawiona
- No jutro. A czemu pytasz?
-  Tak tylko z ciekawości. Będę na ciebie czekała.
Rozłączyłam się i wróciłam do reszty. Posiedzieliśmy jeszcze chwilkę pośpiewaliśmy i chłopcy się powygłupiali. Stwierdziłyśmy z Klarą że najwyższy czas wracać już do domu.
- Liam my będziemy się zbierać powiedziała przyjaciółka
- Co ja was samych o tej porze do domu nie puszczę będziecie musiały u nas spać powiedział z wielkim uśmiechem na twarzy.
- No ale..
- Nie ma żadne ale. Śpicie i koniec w tym domu jest jeszcze kilka wolnych pokoi  i na pewno się zmieścicie. Powiedział i ruszył w stronę chłopaków. Spojrzałyśmy na siebie z Klarą
- Można i tak powiedziała
- No tak. Tak tez można odpowiedziałam i zaczęłyśmy się śmiać.
- Widzę że już się nas nie wstydzisz powiedział Harry.
Stanęłam jak wryta nie wiedząc co powiedzieć. Spojrzałam na chłopaka delikatnie się uśmiechając
- Nie? Odpowiedziałam pytająco
- szybko się do nas przyzwyczaisz. Po czym odszedł.
Wróciłyśmy z chłopakami do domu na zegarku była godzina 02:30 Liam zaprowadził Klarę do jej pokoju a mnie zaprowadził Niall. Pokój był duży jak na pokój gościnny. Niall miał wychodzić z pokoju kiedy złapałam go za rękę……..
Proszę jeśli to czytacie to dodawajcie komentarze to dla mnie ważne:p

1 komentarz:

  1. Ślicznie piszesz i bardzo podoba mi się twój blog.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń